DRONY W BRANŻY BUDOWLANEJ

2018-11-02
DRONY W BRANŻY BUDOWLANEJ
Drony komercyjne kojarzone są głównie z urządzeniem do filmowania lub fotografowania z powietrza. Ponieważ sprzedawane są w sieciowych marketach z elektroniką, a nawet w sklepach z zabawkami – wielu odbiorców nie traktuje ich jako profesjonalne maszyny. Tymczasem drony już dawno udowodniły, że mogą być skutecznym i niezastąpionym narzędziem pracy. Trzeba tylko wiedzieć jaki sprzęt bezzałogowy wybrać i jak go dobrze wykorzystać. Branża budownicza i deweloperska są tutaj świetnym polem do popisu.




Drony w budownictwie są wykorzystywane w najwcześniejszych etapach projektów np. do sporządzania dokumentacji terenu pod zabudowę. Swoją wysoką przydatność udowadniają dzięki zastosowaniu w fotogrametrii niskiego pułapu. Teren zarówno pod zabudowę jak również już podczas realizacji budowy w prosty i stosunkowo szybki sposób jest przenoszony na dokładną ortofotomapę. Podobną metodą dron pozwala na stworzenie modelu 3D fotografowanego terenu i obiektów, które już się na nim znajdują. W obu przypadkach zebrana dokumentacja z powodzeniem posłuży do wykonania niezbędnych pomiarów np. weryfikacji ilości robót ziemnych, obliczeń objętości wykopów, wymiarów fundamentów, geometrii obiektów itd.




Zwiększona dokładność planowania całej inwestycji oraz monitoring na etapie jej realizacji wpływa na dokładniejszą kontrolę postępów i lepsze czasowe oszacowanie etapów budowy. Zdjęcia z drona powstających budynków, dróg, mostów, obiektów mieszkalnych czy przemysłowych przydają się do audytu całej inwestycji i mogą zostać wprost wykorzystane do rozliczeń pomiędzy inwestorem a głównym wykonawca albo głównym wykonawcą a podwykonawcami. Z kolei wykonawcom robót drony z powodzeniem służą do inwentaryzacji fotograficzno-filmowej terenu budowy.
Kolejnym zastosowaniem bezzałogowców w budownictwie są przeprowadzane inspekcje i ekspertyzy z powietrza. Chodzi tu przede wszystko o obiekty trudnodostępne i niebezpieczne – od miejsc grożących zawaleniem gdzie obecność człowieka jest wręcz niewskazana, po dachy wysokich budynków, konstrukcje mostów, sieci trakcyjne, farmy wiatrowe, w przypadku których brak wykorzystania drona podnosi znacząco koszt całej inspekcji, wydłuża czas realizacji i zwiększa niebezpieczeństwo całej operacji oraz osób w nią zaangażowanych.




Potencjał dronów komercyjnych na wczesnym etapie ich popularności został bardzo szybko dostrzeżone przez deweloperów oraz agentów nieruchomości. Dzięki zdjęciom oraz filmom z powietrza przedstawiającym ukończone inwestycje można w końcu przedstawić je w pełnej krasie wraz z ich wyjątkowym otoczeniem i położeniem tym samym zwiększając atrakcyjność oferty sprzedażowej. Oczywiście zdjęcia lotnicze można było wykonać również przed erą dronów – wykorzystując do tego klasyczne samoloty załogowe. Pytanie jednak – jakim kosztem i ilu deweloperów było stać na takie zdjęcia? Teraz są one w zasięgu ręki każdego, nawet indywidualnego użytkownika.
Bezzałogowce komercyjne od kilku lat używane są przez największe firmy na rynku, a z każdym kolejnym rokiem przybywa ich również w mniejszych firmach z tego sektora. Za ich wykorzystaniem przemawiają konkretne korzyści, których nie oferuje żadne inne rozwiązania: szybkość i prostota działania, bezpieczeństwo, elastyczność, oszczędność kosztów. Dron jest zatem narzędziem, które zastąpi helikopter lub samolot z fotografem podczas inwentaryzacji budowy z powietrza, jest przy tym nieporównywalnie tańszy w użyciu, można go użyć w ciągu kilku minut od podjęcia decyzji o locie, wystartuje i wyląduje praktycznie w każdym terenie, może to również zrobić sam – w zaprogramowanym wcześniej trybie automatycznym. Bezzałogowiec wyręczy również inspektorów budowlanych dokonujących ekspertyz w miejscach niebezpiecznych lub np. obiektów, które wymagają dźwigów, specjalistycznego sprzętu do pracy na wysokościach w trudnych warunkach pracy. Niwelują zatem do zera niebezpieczeństwo, bo nikt nie musi ryzykować swojego zdrowia lub życia. Inspekcja jest przy tym wykonana zdecydowanie szybciej i taniej. Drony są zatem doskonałym sprzętem do obniżania kosztów, zwiększania ogólnego bezpieczeństwa przy jednoczesnym dostarczaniu dokumentacji na najwyższym wymaganym poziomie.




Jaki bezzałogowiec wybrać?
Branża budownicza zawsze stawiała wysokie wymagania wobec wykorzystywanego sprzętu. Nie inaczej jest w przypadku bezzałogowców – oczekuje się od nich niezawodności w działaniu niezależnie od warunków pracy, wysokiego poziomu bezpieczeństwa również w przypadku wystąpienia awarii i zarazem wielofunkcyjności (jeden sprzęt do wielu zadań). Te wymagania spełnia Yuneec Typhoon H520 – jedna z niewielu platform latających, która łączy ze sobą wszystkie te cechy.




Pierwszą niepodważalną zaletą modelu Yuneec Typhoon H520 jest fakt, iż jest on sześciowirnikowcem (hexacopterem). W razie awarii jednego, a nawet dwóch śmigieł lub silników (warunek: nie mogą być to śmigła/silniki sąsiadujące) wciąż jest on wstanie bezpiecznie wylądować. Takiej funkcjonalności nie mają żadne quadcoptery, czyli czterowirnikowce – nota bene bardziej rozpowszechnione na rynku niż hexacoptery. Bezpieczeństwo Typhoona H520 zwiększają również przednie czujniki odległości (w wersji standardowej) tudzież zaawansowany system automatycznego omijania przeszkód (w wersji z czujnikami Intel RealSense).
Drugą jego istotną cechą wyróżniającą Typhoon H520 na tle konkurencji jest możliwość błyskawicznej wymiany modułów kamer podwieszanych pod dronem. Wymianie podlega kamera razem z gimbalem, więc użytkownik nie traci czasu na kalibrację stabilizatora kamery, która byłaby konieczna w przypadku wykorzystania jednego gimbala do wielu różnych kamer. Do dyspozycji otrzymujemy np. model E90 o 1-calowej matrycy i rozdzielczości zdjęć równej 20MP oraz filmów 4K przy 60 klatkach na sekundę – idealną do inspekcji i inwentaryzacji placu budowy. Osoby działające w budownictwie mieszkaniowym docenią z kolei model CGO-ET, który łączy kamerę termowizyjną z kamerą światła dziennego w jednym module. Z takim wyposażeniem identyfikacja punktów utraty ciepła w budynkach nie będzie stanowić żadnego problemu – dron jest w stanie wykonać inspekcję z każdej strony i w dowolnej odległości od budynku identyfikując najmniejsze newralgiczne punkty.



Trzecia – choć nie ostatnia – istotna zaleta bezzałogowca Typhoon H520 w kontekście branży budowniczej to jego kompatybilność z większością oprogramowania stosowanego do projektowania i modelowania w tej branży (np. AutoCAD, BIM / Building Infomation Modeling). Dzięki temu zdjęcia wykonane przy użyciu H520 można wprost przenieść do projektu na komputerze. Nie bez znaczenia jest w tym kontekście planowanie misji lotniczych przy użyciu aplikacja DataPilot, która jest standardowym oprogramowaniem Yuneec Typhoon H520 wykorzystywanym podczas lotu. Lot może odbywać się po zaplanowanej siatce, z automatycznym pokryciem całego zaznaczonego terenu, włączając to trajektorie krzyżowe, zdjęcia ortogonalne do mapowania oraz wykonane np. pod kątem 45 stopni do skanowania i dalszego modelowania 3D. Zadaniem operatora drona jest w zasadzie wcześniejsze przemyślenie całego nalotu i zaplanowanie go na komputerze. Następnie misja zostaje przeniesiona do drona na karcie microSD, a ten zrealizuje ją w całości samodzielnie – od startu, poprzez nalot, do lądowania. Takich możliwości w tak przystępnej cenie nie daje aktualnie żadna inna platforma bezzałogowa. W dodatku sam Typhoon H520 jest dronem prostym i intuicyjnym w obsłudze, z którym poradzi sobie każdy operator po podstawowym przeszkoleniu.  

Justyna Siekierczak

Pokaż więcej wpisów z Listopad 2018
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel